|
||
|
|
||
| Kategoria: Materiały filmowe (Footages) | Autor: Guzmenek43 | Wyświetleń: 73 | 6-01-2012, 16:13 | ||
Espania 82 Mecz Polska - Belgia ![]() INFO 28.06.1982 Barcelona, Polska - Belgia 3:0 (2:0) II runda MŚ 1982 Sędziował: Luis Paulino Siles Calderon (Kostaryka) Widzów: 65000 Bramki: 1:0 Zbigniew Boniek 3 min. 2:0 Zbigniew Boniek 26 min. 3:0 Zbigniew Boniek 54 min. Kartki: Polska - Włodzimierz Smolarek; Składy: Polska Młynarczyk - Dziuba, Żmuda (k), Janas, Majewski - Lato, Matysik, Kupcewicz (82 Ciołek), Buncol - Boniek, Smolarek Belgia Custers - Renquin, Meeuws, Millecamps, Plessers (88 Baecke) - van Moer (k, 46 van der Elst), Coeck, Vercauteren, Ceulemans - Czerniatynski, van den Bergh Opis meczu Belgowie byli aktualnymi wicemistrzami Europy, a poza tym lepiej niż Polacy grali w pierwszej rundzie finałów, nic więc dziwnego, że uważani byli za faworytów tego spotkania. Jak się jednak okazało to nie oni dyktowali warunki gry. To biało-czerwoni od początku meczu przejęli inicjatywę. Już w trzeciej minucie objęliśmy prowadzenie. Grzegorz Lato, rozgrywający 96. spotkanie w narodowych barwach, przeprowadził rajd prawą stroną boiska. Kiedy belgijscy obrońcy spodziewali się dośrodkowania "Bolek" wycofał piłkę do nadbiegającego Zbigniewa Bońka. "Zibi" huknął pod poprzeczkę i Theo Custers, zastępujący kontuzjowanego Jean-Marie Pfaffa, musiał wyjmować piłkę z siatki. To był początek koncertu Bońka. Zanim Belgowie zdołali uporządkować grę było już 2:0. Janusz Kupcewicz po wymianie podań z Markiem Dziubą przerzucił piłkę na lewą stronę do nieobstawionego Andrzeja Buncola. "Krupniok" widząc lepiej ustawionego "Zibiego" idealnie podał mu piłkę. Nieatakowany przez nikogo Boniek ze stoickim spokojem strzałem głową przelobował belgijskiego bramkarza. Do przerwy wynik już się nie zmienił i Polacy schodzili do szatni prowadząc 2:0. Od poczatku drugiej połowy Belgowie zabrali się do odrabiania strat. Zdołali uzyskać przewagę, ale nie potrafili udokumentować jej choćby kontaktowym golem. Po raz kolejny sprawdziło się stare piłkarske porzekadło, że "niewykorzystane sytuacje się mszczą". W 53. minucie Polacy zadali decydujący cios. Po otrzymaniu idealnego, prostopadłego podania od Laty Boniek znalazł się sam przed Custersem. Minął go z łatwością i z bliska po raz trzeci wpakował piłkę do belgijskiej bramki. W tym momencie rywale zostali pozbawieni resztek nadziei. Do końca spotkania nic już się nie zmieniło i Polacy uczynili milowy krok na drodze do półfinału MŚ. Awansowaliśmy do niego dzięki remisowi z ZSRR. Do wielkiego finału nie udało nam się przebić, ale graliśmy za to o trzecie miejsce z Francją. ![]() By zobaczyć ten tekst musisz się zarejestrować w portalu. |
||
|
| Informacja | |||
![]() |
Użytkownicy z rangą Gość nie mogą dodawać komentarzy. | ||